Wtorek 26.05.2020 r.

utworzone przez | 26 maja, 2020

Temat tygodnia: Niby tacy sami a jednak inni.

Data: 26.05.2020r.

Temat dnia: Piłka dla wszystkich.

Witajcie Kubusie, oto wyzwania dla Was na dzisiaj:

Życzenia z okazji Dnia Matki

Droga Mamo, najpiękniejsze składam Ci życzenia
z głębi serca płynące, czekające spełnienia.
Niechaj kłopoty znikną, sukcesów przybędzie,
niechaj zdrowie dopisze, a szczęście się przędzie.
Wszystko, co piękne i wymarzone,
niech w Twoim życiu będzie spełnione.

Życzą Pani Marta I Pani Beata

  1. Ćwiczenia poranne.

• Ćwiczenia wyczucia ciała i przestrzeni – Wiatraczki.

Dziecko obraca się wokół własnej osi z rozłożonymi w bok rękami, w jedną i w drugą stronę.

• Ćwiczenia rąk i nóg – Spacer raków.

Dziecko porusza się tyłem, w siadzie podpartym, w różnych kierunkach.

• Ćwiczenia dużych grup mięśniowych – Myjemy się po zabawie.

Dzieci naśladują mycie poszczególnych części ciała swojego partnera.

• Ćwiczenia uspokajające – Maszerujemy i mówimy rymowankę.

Dziecko maszeruje po obwodzie koła, rytmicznie klaszcząc i powtarzając rymowankę: My jesteśmy dzieci, my kochamy słońce, ptaki śpiewające i drzewa szumiące.

2. Słuchanie opowiadania Agaty Widzowskiej ,,Piłka dla wszystkich’’.

Książka (s. 82–83).https://flipbooki.mac.pl/przedszkole/npoia-bbplus-ks/mobile/index.html#p=85

Dziecko słucha opowiadania i ogląda ilustracje w książce

Niepełnosprawny Franek z grupy Ady często śnił o tym, że gra w piłkę nożną. W snach nie

siedział na wózku inwalidzkim, tylko biegał po boisku najszybciej z całej drużyny i strzelał najwięcej goli.

– Brawo, Franek! – krzyczeli kibice.

– To najlepszy zawodnik! – rozlegały się głosy.

Jednak gdy szczęśliwy i dumny Franek otwierał oczy, od razu uświadamiał sobie, że to był tylko sen, a on nigdy nie zostanie piłkarzem. Patrzył na swoje nogi, którymi nie mógł poruszać, i robiło mu się wtedy bardzo smutno.

Ada przyjaźniła się z Frankiem i bardzo lubiła się z nim bawić. Pewnego dnia zauważyła, że chłopiec jest wyjątkowo radosny. Miał roześmiane oczy i wesoło pomachał do niej, gdy tylko pojawiła się w sali. Dziewczynka była ogromnie ciekawa, co jest tego przyczyną. Może dostał długo oczekiwany bilet do teatru? A może spełniło się jego marzenie o jeździe na koniu?

– Cześć! Nie uwierzysz, co się stało! – powiedział Franek, gdy Ada usiadła przy nim na dywanie.

– Opowiedz.

– W sobotę pojechałem z moim starszym kuzynem na mecz piłki nożnej. Grały drużyny z dwóch różnych szkół. Byłem bardzo blisko i mogłem obserwować każdy ruch zawodników!

– To świetnie. Ja nie przepadam za oglądaniem meczu, ale cieszę się, że ci się podobało – odpowiedziała Ada.

– Mój kuzyn podwiózł mnie do ławki, na której siedzieli zawodnicy rezerwowi. I całe szczęście, bo bramkarz skręcił nogę w kostce i trzeba go było zastąpić. Wyobraź sobie, że nagle ktoś kopnął piłkę, a ja ją złapałem!

– Ojej! Zostałeś bramkarzem?

– Nie. Po prostu piłka wypadła poza boisko i leciała prosto na mnie. Chwyciłem ją i rzuciłem z powrotem jednemu z napastników.

– Brawo!

– A wtedy on na mnie nakrzyczał…

– Jak to nakrzyczał? Powinien ci podziękować – zdziwiła się Ada.

– Niestety, nie. Powiedział, żebym się stamtąd wynosił, bo tylko przeszkadzam. A jego koledzy się śmiali i słyszałem, jak mówią o mnie „krasnal na wózku”.

– Prawdziwi sportowcy się tak nie zachowują! – zezłościła się Ada.

– Jeden z nich zaczął pokracznie chodzić i wskazywał na mnie palcem, a potem wszyscy śmiali się z moich butów. Chciałbym chodzić, nawet taki wykrzywiony, a ja przecież nie mogę chodzić wcale… Pomyślałem, że piłka jest nie dla mnie.

– Myślałam, że opowiesz mi o czymś wesołym. Jak cię zobaczyłam, wyglądałeś na szczęśliwego, a ta historia jest smutna – stwierdziła Ada.

– Bo jeszcze wszystkiego ci nie opowiedziałem! – uśmiechnął się Franek. – Potem wydarzyło się coś wspaniałego!

Ada była bardzo ciekawa, a Franek opowiadał dalej:

– Mój kuzyn bardzo się zdenerwował i zdecydował, że zabierze mnie z tego boiska, chociaż mecz rozgrywał się dalej. Kiedy odjeżdżałem, usłyszałem dźwięk gwizdka. Kapitan drużyny

przerwał mecz i zwołał wszystkich zawodników. Nie słyszałem, co do nich mówił, ale po chwili dogonił nas, a za nim przybiegła reszta drużyny. Powiedział do mnie tak: „Jako kapitan Niebieskich chciałem cię przeprosić za zachowanie moich kolegów. Oni zresztą zrobią to sami”. I wtedy każdy z piłkarzy podszedł do mnie i podał mi rękę. Widziałem, że było im wstyd. Zapytali, jak mam na imię i co mi właściwie dolega.

– To dobrze, bo już chciałam się wybrać z Olkiem na to boisko i im dokopać! – powiedziała stanowczo Ada.

– Chciałaś ich zbić? – spytał zaskoczony Franek.

– Nie, dokopać im kilka goli. Jak się zdenerwuję, to potrafię kopnąć tak mocno jak stąd do Krakowa!

– To szkoda, że cię tam nie było – zaśmiał się chłopiec.

Franek opowiedział Adzie ciąg dalszy tej historii. Zawodnicy dowiedzieli się, że chłopiec doskonale zna zasady gry w piłkę nożną, bo razem z tatą ogląda każdy ważny mecz. Zaproponowali Frankowi, żeby został sędzią, dali mu gwizdek i posadzili na honorowym miejscu, z którego miał świetny widok na całe boisko. Od tej chwili chłopiec bacznie obserwował grę, dawał sygnały zawodnikom, a nawet zadecydował o jednym rzucie karnym. Okazało się, że jest bardzo dobrym i uważnym sędzią i nikt nie powiedział o nim „sędzia kalosz”, czyli taki, który się nie zna na grze i ciągle się myli.

– I wiesz, co mi powiedzieli na pożegnanie? – zakończył opowieść Franek. – Powiedzieli, że skoro mam niesprawne nogi i nie mogę grać w piłkę nożną, to przecież mam sprawne ręce i mogę grać w koszykówkę. Mój tata dowiedział się, kto prowadzi drużynę koszykarską dla zawodników na wózkach, i od jutra zaczynam treningi. A ja myślałem, że piłka jest nie dla mnie.

– Piłka jest dla wszystkich! – powiedziała Ada. – Zobaczysz, kiedyś przyjdę na mecz koszykówki.

Ty będziesz najlepszym koszykarzem, a ja będę piszczała najgłośniej ze wszystkich kibiców.

• Rozmowa na temat opowiadania.

− Co śniło się Frankowi?

− O czym opowiadał Adzie?

− Jak zachowywali się chłopcy?

− Co zrobił ich kapitan?

− Kim został Franek na meczu?

− Co powiedzieli chłopcy Frankowi na pożegnanie?

− Co będzie ćwiczył Franek?

− Jak oceniasz zachowanie chłopców na początku, a jak potem, po rozmowie z kapitanem?

3.Ćwiczenie w czytaniu.

Książka (s. 82–83). https://flipbooki.mac.pl/przedszkole/npoia-bbplus-ks/mobile/index.html#p=85

Dzieci czyta tekst znajdujący się pod ilustracjami w książce.

• Wyjaśnienie pojęcia tolerancja.

Tolerancja oznacza cierpliwość i wyrozumiałość dla odmienności. Jest poszanowaniem

cudzych uczuć, poglądów, upodobań, wierzeń, obyczajów i postępowania, choćby były

całkowicie odmienne od własnych albo zupełnie z nimi sprzeczne. Współcześnie rozumiana

tolerancja to szacunek dla wolności innych ludzi, ich myśli i opinii oraz sposobu życia.

Rodzic  pyta:

Czy chłopcy byli tolerancyjni?

Czy znacie inne przypadki braku tolerancji? (Wyśmiewanie się z ludzi o innym kolorze skóry, innego wyznania…).

Czy należy wyśmiewać się z kogoś, dlatego że jest gruby, jeździ na wózku…?

4. Oglądanie zdjęć przedstawiających dzieci z różnych kontynentów.

Dziecko ogląda zdjęcia, wymienia różnice między przedstawionymi na nich dziećmi (kolor skóry, kształt oczu itd.).

5. Zabawa uwrażliwiająca zmysł dotyku – Badamy swoją twarz.

Dziecko za pomocą dotyku bada kształt swojej głowy, wypukłość nosa, uszu i policzków,

ułożenie brwi itp.

Rodzic pyta:

Jaki kształt ma głowa?

Jakie są wasze włosy? (Proste, kręcone, miękkie…).

 Wymień części twarzy.

6. Wirtualny spacer po przedszkolach z różnych części świata.

Zapraszam Cię do obejrzenia filmików jak wyglądają zajęcia i całe przedszkole w innych częściach świata.

Nagle Pre-School – Australia

Grove Children’s Preschool – Stany Zjednoczone

Global Kids-Best Play School, Pre School –  Indie

Czy zauważyłeś jakieś podobieństwa z Naszym przedszkolem? A może w innych krajach robią coś inaczej niż my?

Miłego dnia

Pani Marta

Skip to content